Wizjoner czy zabobonnik? Kim jest współczesny alchemik?

MODLITWA ALCHEMIKA:

Wszechmocny DUCHU ŚWIATŁA, który świecisz poprzez Kosmos, przyciągnij mój płomień harmonii bliżej Ciebie.

Wznieś mój ogień z ciemności, o magnesie ognia, który jest jednym z Całością.

Unieś mą Duszę, choć jest potężna i silna.

Najjaśniejsze Światło, nie odwracaj się ode mnie, lecz wciągnij mnie z mocą, bym stopił się w Twym ogniu; stał się Jednością ze wszystkim i wszystkim w Jednym; ogniem prądu Życia i jednym ze Świadomością.

Do niedawna alchemik kojarzył mi się ze zgrzybiałym staruchem, który w czeluściach swej pracowni bezskutecznie próbuje przemienić ołów w złoto, czy wynaleźć eliksir młodości. Tymczasem współczesna definicja alchemii to, według mnie, mocno zniekształcone echo DAWNEJ WIEDZY. Wiedzy pochodzącej z czasów, kiedy mistycy byli naukowcami, a naukowcy – mistykami. Wiedzy z czasów, kiedy materia i duch stanowiły JEDNO. Po raz pierwszy przekazał ją Thot, uznany później za boga (więcej o nim możecie przeczytać w moim poprzednim artykule:
http://rezolucjaduszy.pl/2018/11/10/to-warto-wiedziec-egipska-szkola-niesmiertelnosci-prawego-i-lewego-oka-horusa/ ). Wiedza Thota, pilnie strzeżona, przekazywana była starannie wyselekcjonowanym adeptom szkół i stowarzyszeń. Jednym z najbardziej znanych spadkobierców jego idei był Pitagoras, który w roku 529 p.n.e. na obszarze starożytnej Grecji założył swoją szkołę. Za ujawnienie zdobytych w niej informacji groziła śmierć. Myślicie, że Pitagoras tak bardzo bał się, że ktoś niepowołany pozna tajemnicę trójkątów prostokątnych? Innego zdania był Platon, uważał, iż pilnie strzeżone egipskie tajemnice powinny być ujawnione szerszemu gronu, założył w tym celu własną szkołę. W IX wieku n.e. kulturową spuściznę antyku przejęli muzułmańscy uczeni. Zmodyfikowali oni teorię czterech żywiołów. Do ziemi, powietrza, ognia i wody, będących podstawowymi elementami materii, dodali dwie zasady bezpośrednie (siarkę i rtęć), z których złożone były wszystkie metale. Z tego też powodu, uznano, że manipulując tymi dwoma zasadami, można otrzymać dowolny z metali, np. zmienić ołów w złoto. Ponieważ nie rozumieli oni istoty egipskiej wiedzy alchemicznej, która mówiła w głównej mierze o doskonaleniu ducha, a nie materii – dalsze dzieje alchemii jako nauki były początkiem jej końca. Zmodyfikowana wiedza alchemiczna została zaszczepiona w średniowiecznej Europie, jednak jej duch został już dawno utracony. W 1661 roku zostało wydane dzieło The Skeptical Chymist, w którym zauważono, że niektóre substancje, poddawane wpływowi Wulkana (podgrzewaniu), nie dają się rozłożyć na prostsze elementy, co stawia pod znakiem zapytania koncepcję czterech żywiołów. Zostało wprowadzone pojęcie pierwiastka, a alchemia została z czasem zastąpiona nową dziedziną nauki – chemią. W dzisiejszym artykule chcę przedstawić Wam obraz współczesnego alchemika, jest to wizja inspirowana wiedzą przekazaną przez Thota, która zachowała się na tak zwanych Szmaragdowych Tablicach oraz wiedzą o Świętej Geometrii przekazaną przez Platona. Wzbogaciłam ją o współczesną wiedzę z zakresu fizyki kwantowej. Myślę, że jeszcze nie jesteśmy gotowi do odkrycia wszystkich tajemnic, zawartych w przekazie Thota. Ale po dwóch tysiącach lat życia w uśpieniu, nastał czas, by spróbować …

Spokojnie, to tylko karma – 4 oznaki, po których poznasz, że najwyższy czas coś z nią zrobić!

Wszechświat to miejsce uporządkowane i sprawiedliwe, wszystko rozgrywa się tu według matematycznych zasad, a wypełniająca go energia jest zakodowana w numerycznych sekwencjach. Wszelkie reakcje zachodzą w nim na WARSTWACH, POZIOMACH i w WYMIARACH, których nie rejestruje standardowa ludzka percepcja, ani współczesna technologia. Wszystko to, co nas w nich spotyka, to dopełnienie drogi, którą sami wybraliśmy lub została przydzielona nam przed wcieleniem. Pozorny chaos i poczucie niesprawiedliwości są, moim zdaniem, w głównej mierze wynikiem błędnych zapisów w polu ludzkiej świadomości indywidualnej oraz zbiorowej, a także programowania jej z zewnątrz. Zapisy te nazywane są również BŁĘDNYMI PROGRAMAMI PODŚWIADOMOŚCI, bo tam są przechowywane. Najczęściej powstają one we wczesnym dzieciństwie i w okresie prenatalnym, czasem jednak dziedziczymy je z tak zwaną KARMĄ. Karma to zapis fałszywych dążeń i uchybień z poprzednich żyć w strukturach podświadomości, powstałych na skutek WŁASNYCH DZIAŁAŃ lub DZIAŁAŃ NASZYCH RODOWYCH PRZODKÓW. Dziedziczymy ją w postaci indywidualnej konfiguracji pola energetycznego, która po śmierci fizycznej przenika do kolejnych ciał. Ta konfiguracja definiuje nie tylko WYGLĄD I DEFEKTY FIZYCZNYCH CIAŁ, ale też wpływa na wybór przez Duszę ŻYCIOWYCH DOŚWIADCZEŃ, które nazywamy lekcjami do przepracowania lub odrabianiem wartości. Zapisy karmiczne najłatwiej odczytać patrząc komuś prosto w oczy, ale dla osób mających rozwinięte postrzeganie energetyczne jest ona widoczna w postaci dziur, zapadlin i narośli na naszych powłokach energetycznych. Karma działa na zasadzie konfliktu świadomości z podświadomością – która ma właściwości programujące, wskutek czego człowiek powtarza te same schematy w kolejnych wcieleniach. Gdy zaczynamy się budzić mają miejsce WYDARZENIA KODOWE – karmiczne, które mają pomóc w wykonaniu planu Duszy. Podzieliłam je na cztery, najczęściej spotykane grupy.

W poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania

Nie zamierzam popełnić modnego głupstwa, by uznawać za oszustwo wszystko, czego nie potrafię wyjaśnić. – Carl G. Jung

Jeżeli nikt, ani nic z Twojego kręgu nie skłania Cię do zadawania pytań i posiadania wątpliwości, to oznacza, że to nie jest krąg, tylko klatka. Czasem Wszechświat pomaga wyrwać się z niewoli, zsyłając sytuacje i osoby, które dosłownie wywracają życie i światopogląd do góry nogami. Takie lekcje nazywane są tragediami, traumami, śmiertelnymi wypadkami i chorobami. Nie nauczono nas, jak sobie z nimi radzić. Nie jest to możliwe w społeczeństwie pieniądza, władzy oraz kultu ciała; ponieważ tu cierpienie, choroba i śmierć zawsze oznaczają stratę i niesprawiedliwość. Problem w tym, że życie na Ziemi to transakcja wiązana, tu każdy wraz z życiem nabywa śmierć. Jak zatem odnaleźć w nim sens? Dlaczego jedni żyją siedem dni, inni siedem lat, a jeszcze inni siedemdziesiąt? Dlaczego dla jednych życie to choroby, głód i ubóstwo, a inni są zdrowi i pławią się w luksusach? Czy śmierć oznacza koniec istnienia? Czy zmarli mogą się kontaktować z żywymi? Czy istnieje inteligentna energia, która porządkuje Wszechświat, czy to raczej miejsce pełne przypadków i zbiegów okoliczności? W końcu, czy istnieją naukowe metody, które umożliwiają udzielenie rzetelnych odpowiedzi na te pytania? To tematyka najnowszej książki neurochirurga Ebena Alexandra oraz jego partnerki Karen Newell, która nosi tytuł: Serce świadomości. Podróż neurochirurga w świat zjawisk niewyjaśnionych.

Halo? Z kim mam przyjemność? O połączeniu w medytacji cz. 4 (SEKRETNA KOMNATA W PRZESTRZENI SERCA)

Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. – Mały Książę

Obecnie, w czasie zmian, jednym z najczęściej zadawanych pytań wydaje się być: DOKĄD TEN ŚWIAT ZMIERZA? Odpowiedź, według mnie, uzyska tylko ten, kto nauczy się postrzegać sercem. Używając jedynie oczu, zobaczysz zamachy, wojny, choroby, śmierć, kłamstwo i upadek moralny. Jak uwierzyć, że siły dobra sprawują nad tym wszystkim opiekę; a zło nie triumfuje, tylko czasami zostaje DOPUSZCZANE do sterów? Prawa Wszechświata i jego Sens poznasz wyłącznie przez pryzmat DUCHOWOŚCI. Każdy z nas nosi w sobie uniwersalną wiedzę, i aby w pełni z niej skorzystać, trzeba ją sobie przypomnieć. Nie jest to jednak zadanie łatwe, gdyż została ona ukryta na dnie naszych serc, w podszeptach naszych Dusz. I choć momentami wydaje się to być nierealne, warto ponownie nawiązać kontakt z własną Duszą. Po co? Pisałam już o tym w poprzednim artykule: http://rezolucjaduszy.pl/2017/08/08/5-powodow-dla-ktorych-warto-rozmawiac-z-wlasna-dusza/

Proces odnowienia pełnego połączenia z Twoją Boską Świadomością rozpoczyna się od pracy z najczęściej występującymi blokadami. Są to:

  • urazy emocjonalne,
  • nasze oczekiwania,
  • lęk przed nieznanym,
  • blokady logiki.

Kolejnym krokiem jest dostrojenie Świadomości do odpowiednio wysokiej wibracji. Częstotliwościami, które umożliwiają połączenie z Duszą są:

  • BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ,
  • WDZIĘCZNOŚĆ,
  • MIŁOSIERDZIE.

Najprościej osiągnąć je wzbudzając w sobie miłość, która łączy nas z Matką Ziemią oraz Boskim Ojcem (Kosmosem). Jest to uczucie błogości, harmonii i pełnego połączenia, gdy stajemy się jednością z Wszechświatem.

Na końcu przenosisz w medytacji Świadomość do Przestrzeni Serca. Odnajdziesz w niej Sekretną Komnatę Serca, to tam czekają na Ciebie wszystkie odpowiedzi. Tak – to takie proste – W TEORII. W PRAKTYCE bywa różnie. Nie ma jednak wróżki, ani czarodzieja, który przemieni Cię w oświeconą osobę – to rodzaj pracy, którą każdy musi wykonać sam.

Dokąd zmierzamy? Trzy filmowe pytania z przyszłości, na które warto znaleźć odpowiedź już dziś!

Obecnie ludzkość posiada technologie, które mają możliwość rozwiązania wszystkich cywilizacyjnych problemów związanych z ekologią, głodem, dostępem do wolnej energii – jest tylko jeden czynnik, który to rozwiązanie uniemożliwia – LUDZKA ŚWIADOMOŚĆ. Po raz pierwszy w znanych nam dziejach jesteśmy zdolni do unicestwienia lub zachowania przy życiu całej planety. To wybory poszczególnych jednostek składają się na naszą Zbiorową  Świadomość, w związku z tym każdy z nas decyduje o losach tego Świata. Pytanie o przyszłość naszej cywilizacji stawiamy sobie od początków jej istnienia, na szczególną uwagę, według mnie, zasługują projekcje naszych przyszłych losów przedstawione przez trzech pisarzy – wizjonerów: Aldousa Huxleya, Franka Herberta, oraz Philipa Kindreda Dicka. Urodzeni blisko 100 lat temu twórcy (Huxley urodził się w 1894, Herbert w 1920, a Dick w 1928 roku) stworzyli rzeczywistości nieprawdopodobne w czasach, w których powstawały, a które dopiero dzisiaj, z coraz większym i zadziwiającym prawdopodobieństwem, stają się prorocze. Nowy wspaniały świat, Kroniki Diuny czy Trzy stygmaty Palmera Eldritcha to pozycje niezwykłej wagi, które powinny stanowić podstawy dyskusji o przyszłej kondycji duchowej ludzkości, bowiem, ośmielę się twierdzić, iż ci trzej autorzy to nie tylko wybitni pisarze literatury science fiction – ale również, albo przede wszystkim – MISTYCY. Frank Herbert był buddystą. Dla Dicka oraz Huxleya bramy przestrzeni astralnej otwierały środki psychoaktywne. Nie od dziś wiadomo, że substancje takie jak LSD czy psylocybina powodują głębokie doznania psychodeliczne, transcendentne, mistyczne, medytacyjne, a nawet religijne. Jednak spożywanie ich jest według mnie WYWARZANIEM OTWARTYCH DRZWI. Po co tracić energię, skoro można przejść na drugą stronę NACISKAJĄC KLAMKĘ? Takim naciśnięciem klamki jest MEDYTACJA i praktyki o charakterze duchowym. Wizji zaczerpniętych ze świata energii nie można dopasować do żadnego elementu znanej nam rzeczywistości, dlatego wielu twórców umieszcza zapiski ze swoich mistycznych doświadczeń w szufladce science fiction i fantasy. Z tego powodu pewne książki czy filmy to nie tylko fabuła, efekty specjalne i gra aktorska – to ukryte przekazy i ważne, ZAKODOWANE INFORMACJE.  

Poznaj swoje ciało (cz.4) – DUSZA

Najpiękniejszym z dostępnych nam doświadczeń jest tajemnica. Wszelka prawdziwa nauka opiera się na dążeniu do poznania tajemnicy Wszechświata. (Albert Einstein)

Tak jak Bóg nie jest według mnie dziadkiem na chmurce, tak samo Dusza nie jest miłą panią, z którą można się umówić na pogawędkę. To rodzaj energii. Nazywam ją Duszą, bo w naszej kulturze to najpowszechniejsze określenie, jednak co się za nim kryje? Dlaczego projekt, który prowadzę od trzech lat, nosi nazwę: Rezolucja Duszy? Co ta nazwa oznacza? Aby odpowiedzieć na te pytania, zacznę od wyjaśnienia kim, moim zdaniem, jest człowiek oraz jaki jest cel ludzkiej egzystencji. Człowiek jest energią obdarzoną Świadomością. Każdy z nas pojawił się tutaj, aby:

  • doświadczać;
  • dążyć do harmonii energetycznej ciała;
  • rozwijać Świadomość poprzesz poszerzanie percepcji oraz jej INTEGRACJĘ.  

Świadomość współczesnego człowieka została rozbita na cztery aspekty: fizyczny, emocjonalny (astralny), mentalny i duchowy (Świadomość Duszy). Każdy z tych aspektów ma inną wibrację i umożliwia postrzeganie innych poziomów rzeczywistości:

  • świadomość ciała fizycznego postrzega powszechnie znaną rzeczywistość (Matrix – większość ludzi pozostaje na tym poziomie);
  • nasz aspekt emocjonalny funkcjonuje w przestrzeni astralnej (świat astralny niższy i wyższy);
  • świadomość mentalna postrzega świat mentalny (świat aniołów, wniebowstąpionych mistrzów);
  • świadomość duchowa ma najwyższe wibracje, na tym poziomie komunikujemy się z Duszą, która ma bezpośrednie połączenie ze ŹRÓDŁEM, dopiero na tym poziomie przestaje obowiązywać dualność.

 Każdy ze światów: fizyczny, astralny, mentalny i duchowy ma odmienną charakterystykę, właściwości, jest zamieszkiwany przez określone istoty. Cztery aspekty naszej Świadomości znajdują się w naszych 9 ciałach energetycznych, stąd czasem mowa o czterech ciałach subtelnych. Nasze 9 ciał energetycznych oraz 4 aspekty Świadomości tworzą razem 13 części składowych naszej natury energetycznej, odpowiadające 13 wymiarom ziemskim (12 + Wymiar Boski). O tym, jak widzę energetykę, pisałam w pierwszej części artykułu: http://rezolucjaduszy.pl/2019/01/09/poznaj-swoje-cialo-cz-1-energetyka/ . I tak:

  • ciało fizyczne, eteryczne, fizjologiczne tworzą ASPEKT FIZYCZNY ŚWIADOMOŚCI ;
  • ciało emocjonalne, bolesne i astralne tworzą ASPEKT EMOCJONALNY (ASTRALNY);
  • ciało mentalne i świetliste tworzą ASPEKT MENTALNY;
  • ciało duchowe tworzy ASPEKT DUCHOWY (Świadomość Duszy).

Dopiero w procesie INTEGRACJI tych czterech aspektów uzyskujemy kompletną ludzką Świadomość. Taki jest cel rozwoju duchowego. Rezolucja to uchwała powstała w wyniku zgromadzenia, Rezolucja Duszy to deklaracja wszystkich czterech aspektów mojej Świadomości. To wiedza zawarta w kolejnych artykułach, do których inspiracje czerpię korzystając ze spektrum możliwości mojej Świadomości.  Zdobywanie wiedzy, liczne medytacje i rożne praktyki duchowe doprowadziły mnie do PROCESU INTEGRACJI, u niektórych przebiega on spontanicznie, może też do niego dojść na skutek spożywania substancji psychoaktywnych czy hipnozy. Jednak integracja jest wtedy tymczasowa i niekoniecznie w pełni świadoma. Człowiek, w wyniku pewnych modyfikacji, został odcięty od pełni możliwości własnego mózgu. Jednak pragnienie powrotu ( INTEGRACJI) jest w nas głęboko zakorzenione. Stąd takie filmy jak Limitless (Jestem Bogiem) czy Lucy – warte obejrzenia. Ale czy trzeba czekać na pojawienie się magicznej pigułki?  

Poznaj swoje ciało (cz.3) – PODŚWIADOMOŚĆ

Pesymista skarży się na wiatr;

Optymista oczekuje, że to się zmieni;

Realista dostosowuje żagiel.

(William Arthur Ward)

Jeśli porównamy ewolucję ludzkiej cywilizacji do przejażdżki rollercoasterem, to właśnie nabieramy prędkości przed najwyższym i najbardziej stromym zjazdem w historii. I tak, jak to zwykle bywa, jedni z pasażerów są przerażeni, trzymają się kurczowo uchwytów, z zamkniętymi oczami wyczekują końca albo wzywają pomocy mamy, babci lub Wszystkich Świętych. Inni, podekscytowani wrażeniami, cieszą się z każdej doświadczonej sekundy, bo wiedzą, że to tylko kolejna z wielu atrakcji, jakie czekają w lunaparku o nazwie Wszechświat. Jedyne, co jest pewne na Ziemi, to zmiana. A wszystko za sprawą ruchu osi naszej planety – zwanego precesją. Weźmy na przykład takie zjawisko jak współczesny kryzys męskości. Wydaje mi się, że część społeczeństwa paraliżuje fakt, iż Świadomość mężczyzn ulega zmianie; nabierają oni kobiecej energii, która przejawia się w dbaniu o ciało, uczestnictwie w tych strefach codziennego życia, które do niedawna były zarezerwowane wyłącznie dla kobiet. Dla jednych tegoroczny reprezentant Francji w konkursie Eurowizji Bilal Hassani będzie zapowiedzią Końca Świata, a inni bez problemu zaakceptują fakt, że to właśnie mężczyzna dobierze najodpowiedniejszy kolor szminki do karnacji (co miałam okazję sprawdzić na wczorajszych zakupach). Dla tych pierwszych mam niestety dwie złe wiadomości: po pierwsze – to dopiero początek wyrównywania energii, po drugie – najbliższy, potwierdzony naukowo, Koniec Świata będzie za jakieś 5 miliardów lat, zatem zapowiada się, że raczej do końca życia (plus kilka następnych wcieleń) przyjdzie Wam spędzać czas na: dziwieniu się, narzekaniu i tęsknocie za przeszłością (która i tak już nie wróci). Dla tych, którzy zechcą spojrzeć na problemy tego świata z nieco szerszej perspektywy, będzie dalsza część tego artykułu. Aby odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego tak się dzieje?, zacznę od zagadnienia ludzkiej Świadomości. Czy wiedzieliście, że Świadomość wszystkich istot ludzkich łączy się w siatkę energii, która otacza całą Ziemię. Każdy gatunek obecny na tej planecie ma własną Siatkę Zbiorowej Świadomości, kiedy ostatni reprezentant danego gatunku wymiera, siatka zanika. Jest to rodzaj naturalnej energii elektrycznej, związanej z energią geomantyczną Ziemi, a zmiany w jej nasileniu są powiązane ze zmianą kierunku osi obracającej się planety. 

Energia ta ma trzy aspekty: męski, żeński i neutralny. Obecnie na Ziemi kończy się dominująca rola energii męskiej, a, będąca dotychczas w kryzysie, energia żeńska budzi się do życia. Ale nie trzeba być jasnowidzem, by dostrzegać tendencje energetyczne. Niedobory aspektu żeńskiego w danym miejscu można zaobserwować na podstawie trzech czynników:

  • stosunku do kobiet;
  • tego, jak traktowane są zwierzęta;
  • troski o środowisko naturalne.

Wnioski wyciągnijcie sami. Od kilku lat mam potencjał widzenia i odczuwania energii, na podstawie własnych obserwacji wyodrębniłam jej trzy podstawowe cechy:

  • energia dąży do równowagi;
  • najsilniejszy aspekt energetyczny dominuje nad całością;
  • energie o podobnych wibracjach się przyciągają.

Wszechświat, a tym samym nasza planeta, dąży do równowagi i harmonii energetycznej. Od kilkunastu lat rdzenni mieszkańcy planety oraz miliony obudzonych pomagają Matce Ziemi w równoważeniu aspektu męskiego i żeńskiego. Czynią to za pomocą rytuałów, modlitw, medytacji, umieszczaniu specjalnie zaprogramowanych kryształów w tak zwanych miejscach mocy… Skutki tej pracy są widoczne na wielu płaszczyznach, kobiety zaczynają walczyć o swoje prawa, a mężczyźni…. no cóż… ich Świadomość interpretuje te zmiany w różny sposób. Ale dzieje się tak z bardzo ważnego powodu. Są takie miejsca, które wyjątkowo potrzebują uzdrowienia i to one będą uzdrawiane w pierwszej kolejności. Przykładem może być tu Salwador. Niedawno oglądałam wywiad z jednym z lekarzy tamtejszego szpitala, przyznał on przed kamerami, że 8 na 10 ciąż młodych dziewczyn powstaje tam w wyniku gwałtu ze strony braci, ojców i wujków – w tym kraju panuje ciche przyzwolenie na takie barbarzyństwo. Dodatkowo prawo tamtejszego kraju nie uznaje aborcji oraz faktu, że dziecko można poronić lub tego, że noworodek może umrzeć śmiercią naturalną. Kobieta, którą dotknie takie nieszczęście, automatycznie oskarżona jest o morderstwo, za które grozi jej kara od 30 do 50 lat więzienia. Nie mogę tu pominąć faktu, że sporą część tego piekła na Ziemi zgotowali kobietom entuzjaści Biblii czy Koranu, jednak nie zamierzam demonizować religii, gdyż to tylko narzędzie, to od nas zależy jak zostanie ono wykorzystane. CHAOS TO POCZĄTEK DROGI DO HARMONII. Każda zmiana ma swój cel, to, że nie jesteśmy w stanie go dostrzec, nie oznacza, że nie istnieje.  Przestańmy być jak dzieci, które nabrudziły w swoim pokoju i ze smutną minką czekają, aż przyjdzie Pan z nieba, albo wujkowie kosmici i za nich posprzątają. To ostatni moment, by dorosnąć i wziąć pełną odpowiedzialność za własne czyny. Pora zacząć żyć świadomie. Droga jest jedna – wiedzie przez bezwarunkową miłość do każdej istoty, szacunek dla planety, rozwój Świadomości duchowej.

POZNAJ SWOJE CIAŁO (CZ.2) – ŚWIADOMOŚĆ

Ilustracja tytułowa: Sofia Bonati

Wszystko, zaczynając od poczucia własnej wartości, godności, pewności siebie, bezpieczeństwa, na samopoczuciu kończąc, jak również to, jak widzimy świat i innych ludzi, wywodzi się bezpośrednio z naszej odpowiedzi na pytanie: Kim jesteśmy? (Gregg Braden, „Człowiek jako projekt”)

W czasach powszechnego kryzysu wartości, upadających autorytetów oraz ludzkiego zagubienia, które ostatecznie prowadzą do pogłębiania podziałów i eskalacji konfliktów; konieczne jest, aby każdy z nas ponownie odpowiedział na jedno z podstawowych pytań – Kim jestem i skąd pochodzę? A, wydawałoby się, zaawansowana technologicznie ludzkość nadal nie zna odpowiedzi na to fundamentalne pytanie. Kreacjonizm oraz teoria ewolucji są jedynie niepotwierdzonymi naukowo hipotezami, z czego XIX- wieczny ewolucjonizm do dziś nauczany jest w szkołach jako fakt (!). Natomiast testy DNA porównujące nasze DNA z neandertalskim dzieckiem dowiodły jednoznacznie, że człowiek nie pochodzi od Neandertalczyka. Gatunek ludzki powstał ponad 100 000 lat temu. Funkcjonował równolegle z człekokształtnymi, jednak na poziomie genetycznym niewiele ma z nimi wspólnego (tego argumentu nie można było przytoczyć za czasów Darwina, gdyż genetyka wówczas nie istniała). Co więcej człowiek ma o dwa chromosomy mniej (46 w genomie), niż szympansy (48 w genomie) – a zgodnie z teorią ewolucji powinno być odwrotnie. Naukowcy odkryli, że nasze „brakujące” DNA zostało zmodyfikowane. Jest to zmiana, której nie da się wytłumaczyć teorią ewolucji.

„Szansa, że wyższe formy życia powstały w ten sposób, jest porównywalna do przypadku, w którym cyklon przetaczający się przez złomowisko złoży ze znajdujących się tam materiałów Boeinga 747. Jestem w rozterce, ponieważ nie potrafię zrozumieć powszechnego przymusu wśród biologów, by zaprzeczać temu, co wydaje się oczywiste”.  – Sir Fred Hoyle (1915 – 2001), Uniwersytet w Cambridge, brytyjski astronom; twórca teorii gwiezdnej nukleosyntezy

Fakt, że człowiek powstał na skutek manipulacji genetycznej jest na tyle kontrowersyjny i niewygodny, że nadal będzie blokowany jak tylko to możliwe. Dziwicie się dlaczego? Otóż rodzi on pytanie: Kto miałby tej manipulacji dokonać i w jakim celu? A odpowiedzi zapewne sprawią, że ludzkość będzie musiała napisać historię od nowa. Skala dezinformacji na temat naszego pochodzenia jest tak olbrzymia, iż w środowisku naukowym powstała deklaracja:

Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń, iż to dzięki zdolności losowych mutacji i doborowi naturalnemu powstała obecna złożoność życia. Powinno się zachęcać do ostrożnego badania dowodów potwierdzających darwinowską teorię (do lipca 2015 roku podpisało ją 1371 cenionych naukowców).

Osobiście uważam, że teoria Darwina była potrzebna w minionych czasach, ponieważ zakwestionowała kreacjonizm. Dodatkowo jest ona prawdziwa dla zięb z Galapagos (to na podstawie ich obserwacji Darwin wysunął swoją teorię) oraz innych zwierząt, za wyjątkiem człowieka. Nasze pochodzenie to dalej otwarta kwestia do dyskusji. W celu zapoznania się z materiałami źródłowymi oraz pogłębienia tematu zachęcam do lektury dwóch książek Gregga Bradena: Kod Boga i Człowiek jako projekt, skłaniają do myślenia i wyciągania własnych wniosków. Poszukiwanie odpowiedzi na te wciąż aktualne pytania prowadzi do odkrycia wiedzy dostępnej kiedyś jedynie w tajnych zgromadzeniach i wysokogórskich klasztorach, a także uruchamia potencjały i procesy niedostępne dla „zwykłego” człowieka z naukowego punktu widzenia. U Gregga proces duchowego rozwoju doprowadził do samouzdrowienia guza pęcherza moczowego, u mnie do zaleczenia próchnicy i zwichniętego palca (tak Kochani – samoistnie, myślę jednak, że gdybym nawet zamieściła zdjęcie PRZED i PO – i tak nie przekonałoby to sceptyków). Na całym świecie wciąż mnożą się przypadki medyczne, wkładane do szufladki z napisem: „CUDA”, a doświadczanie stanów głębokiej intuicji, jasnowidzenie, telepatia – stają się coraz bardziej powszechne. Stworzyłam tego bloga, aby Was również skłonić do refleksji nad tym: Kim jesteśmy? A odpowiedzi doprowadzały nas nie tylko do procesu poszerzania percepcji, ale zmiany jakości dotychczasowego życia.

Poznaj swoje ciało (cz.1) – ENERGETYKA

Szukaj swobody, a staniesz się niewolnikiem własnych pragnień. Szukaj dyscypliny, a znajdziesz wolność. 
(Frank Herbert, Kapitularz Diuną)

Dopóki żyjesz, jesteś w grze – napisałam niedawno do mojego przyjaciela. A KIM TY JESTEŚ, by dawać porady życiowe? – usłyszałam w głowie głos wewnętrznego krytyka. Natychmiast wyświetlił mi wszystkie niepewności; decyzje, których żałowałam; strach przed opinią innych. Uśmiechnęłam się do niego, dalej stosuje te same sztuczki. Kochany, jestem NIKIM – odpowiedziałam, po czym rozwinęłam moje piękne, metaliczno-zielone skrzydła i odleciałam do domu, do ŚWIATŁA. Raz na jakiś czas nurkuję w dół, zanurzam się głęboko we Wszechświecie, odwiedzam planety. Lubię się uczyć, poznawać nowe, doświadczać. Na przykład Ziemia. Tu muszę założyć aż dziewięć skafandrów, by móc zaistnieć. Myślę, że każda istota, która nazywa siebie człowiekiem, nosi podobny zestaw, tak przynajmniej to widzę. Jedną z gier na Ziemi jest ubieranie się w role zgodne z perspektywą innych lub własną projekcją. Zakładamy je na siebie, niczym kolejne warstwy ubrań. Gdy tu przebywam, oprócz moich dziewięciu skafanderków, mam ich na sobie całkiem spory zestaw. Podzieliłabym je na dwie grupy: podstawowe i dopełniające. Otóż jestem kobietą, córką, matką, partnerką; bywam ofiarą, bohaterką, leniem, marzycielką, wariatką; bywam głupia; bywam inteligentna – w zależności KTO o mnie myśli. Jednak postrzeganie siebie z perspektywy roli ma jedną podstawową wadę – wiąże się z ocenianiem, i to nawet nie chodzi o osądy innych, bo największy krytyk jest w nas samych – to nasz logiczny rozum. Rozum ocenia, kalkuluje, porównuje. Matka – dobra, czy zła? Córka – posłuszna, czy wyrodna? Uczennica – pilna, czy leniwa? Kobieta – piękna, czy brzydka? Kochanka – namiętna, czy kiepska w łóżku? Dopóki będziemy patrzeć na siebie z perspektywy rozumu, nigdy nie uwolnimy się z tego kołowrotka. Jak z niego wyjść? Zadaj sobie pytanie: KIM JESTEM? Czy jesteś jedynie odgrywaną przez siebie rolą? Czy jesteś ciałem powleczonym skórą? A może jesteś czymś więcej? Odpowiedź zależy od Ciebie. Jesteś tym, za co siebie uważasz. Ja nie jestem jedną z ról, nie jestem też zbitką mięśni i kości. Ludzie to dla mnie świetliste gwiazdy, które czekają na moment, gdy będą mogły rozbłysnąć z pełną mocą. Tworzy nas energia Kosmosu i Matki Ziemi, i aby w pełni z niej korzystać, pora ją zrozumieć. Dlatego najbliższe cztery wpisy poświęcę na cykl: POZNAJ SWOJE CIAŁO. Dziś zaczniemy od podstaw – Energetyki.

Perspektywa dziecka – droga na skróty do Nowej Rzeczywistości

Człowiek jest tym, za co siebie uważa. Ludzkie ciało przypomina instrument muzyczny, nieustannie pobudzany przez transformującą rzeczywistość Świadomość. Każda istota generuje indywidualne wibracje, rezonują one z dźwiękami innych istot oraz otoczeniem, a całość tworzy nieskończenie piękne lub przerażająco mroczne symfonie makro i mikro Wszechświatów. Tajemnica kryje się w harmonii, a kluczem jest DOSTROJENIE. Świadomość każdego człowieka ma nieskończony potencjał, jego źródło nie kryje się jedynie w mózgu, każda komórka ciała fizycznego ma własną inteligencję. Świadomość nie istnieje też jedynie w ciele fizycznym, zawiera ją każde z naszych ciał subtelnych. Sztuka DOSTROJENIA to cel każdego z nas, a droga do niego wiedzie przez wiarę (niekoniecznie religię). O tym, jak potężna jest moc ludzkich przekonań, będziemy mogli zobaczyć już niedługo w najnowszym filmie M. Nighta Shyamalana pod tytułem Glass, który w styczniu 2019 roku pojawi się w kinach. Reżyser Szóstego Zmysłu nie używa swojego prawdziwego imienia, kiedy był nastolatkiem, zmienił je na Night (noc).

Tylko nocą starszyzna plemienna opowiadała dzieciom historie przy ognisku i tylko nocą można dostrzec cały Wszechświat. 

Glass to kontynuacja głośnych thrillerów Split z 2016 i Niezniszczalny z 2000 roku. Mroczny Split to opowieść o tym, jak niebezpieczna może być Świadomość wypaczona niewiarygodną traumą z wczesnego dzieciństwa. Fabuła filmu w ciekawy sposób łączy się z tym, co opowiadał na swój temat tragicznie zmarły Max Spiers, ofiara okrutnych procederów zamieniających straumatyzowane dzieci w maszyny do zabijania. Ale odblokowane potencjały mogą stać się również źródłem siły, którą wykorzystamy dla dobra innych (Niezniszczalny). Dualność tego wymiaru sprawia, że każdy ma wybór: osiągnąć status superbohatera lub jego antagonisty. Ludzka Świadomość nie tylko może zmieniać fizycznie ciała, siła naszych przekonań i myśli wpływa również na prawdopodobieństwo wydarzeń – mówimy wtedy o tym, że tworzymy własną rzeczywistość. Proces polega na tym, że rezonujemy z podobnymi nam ludźmi i wydarzeniami. Myślę, że to, co nas spotyka jest dobrym wskaźnikiem tego, co kryje się w naszej Świadomości (oczywiście nie uwzględniam tu obciążeń karmicznych indywidualnych lub rodowych). Obecnie żyjemy bowiem w specyficznym czasie, w którym dominują energie natychmiastowego zwrotu tego, co siejemy. To zapowiedź Nowej Rzeczywistości, w którą każdy wejdzie indywidualnie, zgodnie z poziomem własnych wibracji. Jedni nie będą w stanie przekroczyć bariery wymiarów, ale są też tacy, którzy z powodzeniem już pożegnali starą przestrzeń. Zmiana rzeczywistości rozpoczyna się od zmiany Świadomości, a ta zmienia się zależnie od obranej perspektywy. Dziś przybliżę Wam trzy najbardziej cenne, według mnie, cechy perspektywy dziecka – drogi na skróty do Nowej Rzeczywistości.