5 powodów, dla których warto rozmawiać z własną Duszą

Podobno w okopach nie ma ateistów, ale czy do wzbudzenia w sobie wiary trzeba znaleźć się w sytuacji zagrażającej życiu? Być może dla niektórych wiara to celebracja jednego z wielu historycznie unormowanych kultów zwanych religiami. Myślę jednak, że zarówno wiara, jak i religia, choć występują najczęściej w parze – nie są tożsame. Dla mnie wiara to uznanie w ludziach ich Boskiego dziedzictwa, wiara to uznanie swojej nadświadomości, Duszy. I choć od zarania dziejów trwają spory sceptyków z entuzjastami jej istnienia, szala w ostatnich latach zaczyna znów przesuwać się w kierunku tych drugich. Dusza istnieje – tak skwitował swoje wieloletnie badania  światowej sławy australijski neurofizjolog i laureat Nagrody Nobla John Carew Eccles (1903–1997), który w jednym z wywiadów prasowych stwierdził:

„Gdyby źródłem naszych świadomych doznań była tylko aktywność mózgu, nie moglibyśmy podejmować żadnych decyzji ani sprawować kontroli nad zachowaniami. (…) Wierzę w istnienie (nad)świadomości, ponieważ jej doświadczam: to moje codzienne doznanie”.

Człowiek to tchnienie Boga w powłokę materialną, tym tchnieniem jest Dusza. Życie powstaje na początku na poziomie Duszy, pola energetyczno-informacyjnego. To przez nią i dzięki niej człowiek kontaktuje się z Bogiem. Nasz mózg to jedynie rodzaj ograniczonego komputera, który przetwarza informacje z rzeczywistości na doznania w ciele, jednak robi to w sposób uproszczony, dopiero w chwili jego „wyłączenia” zaczynamy doświadczać w pełni otaczającego nas świata. I być może zeznania „zwykłych” ludzi, którzy opisują swoją śmierć kliniczną można uznać za jakąś zbiorową fantazję, to trudno jest przejść obojętnie obok zdania neurochirurga światowej klasy Ebena Alexandra, które wyraził w książce: Dowód. Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył niebo, wydanej w Polsce w 2012 roku. Przełomowe znaczenie tej pracy podkreślił amerykański „Newsweek” umieszczając książkę Alexandra na swojej okładce w październiku 2012 roku. Jednak nie słowa laureata Nagrody Nobla czy sławnego neurochirurga stanowią o mojej pewności odnośnie istnienia Duszy, a moje własne doświadczania, moje rozmowy z Duszą. Kiedy o tym wspominam, u niektórych rozszerzają się tylko źrenice, u tych bardziej szczerych pojawia się lekki uśmiech. Skoro Dusza to część naszego jestestwa, to dlaczego tak trudno przyjąć do wiadomości fakt, że można nawiązać z tą częścią kontakt? Wydaje mi się, że brak pewności tego, jak wygląda rzeczywistość po odłączeniu od komputera zwanego mózgiem stanowi swego rodzaju zawór bezpieczeństwa przed ucieczką. O tym, jak mógłby wyglądać świat, gdyby ludzie pozbyliby się wewnętrznego racjonalisty, który co rusz powtarza „to tylko wyobraźnia”, można przekonać się oglądając film Charliego MacDowella “THE DISCOVERY”. Gdzie samobójstwa popełnianie są masowo, ponieważ dla niektórych w tym filmie odebranie sobie życia, to najszybszy sposób na „restart”.

Jak usłyszeć Duszę? Ja zazwyczaj rozmawiam z nią w stanie głębokiego relaksu, podczas medytacji, wtedy oglądam obrazy lub krótkie filmy. Czasem jednak pojawi się jakiś impuls w realnym świecie, na „zwykłych” częstotliwościach fal mózgowych, jakieś zdanie, osoba, ciąg wydarzeń, po których wiem, że stanowiły odpowiedź na nurtujące mnie pytanie czy ostrzeżenie. W tym artykule postanowiłam zebrać 5 powodów, dla których często z nią rozmawiam i lubię to robić.

  1. Dusza jest wieczna i nieśmiertelna.

Funkcjonuje na poziomie, zwanym przez niektórych subtelnym. Tam czas nie istnieje. Z tego powodu ma ona informacje zarówno o tym, co działo się z Tobą przed narodzinami, oraz o wszystkim, co dopiero się wydarzy. Mimo, że każdy z nas pojawił się na Ziemi, by wykonać pewien plan, to nadal można wpływać na swój los dokonując codziennych wyborów, które zależą od dojrzałości świadomości duchowej.  Dlatego nie muszę wróżyć z fusów, czy dzwonić do wróżki, znam swoją drogę. Czasem bywa tak, że któraś z Dusz poprosi mnie o to, bym przekazała wiadomość danej osobie. Tak było z moją znajomą, którą kocham jak siostrę, mimo, że widujemy się raz do roku i niewiele mamy czasu na rozmowy. Wiedziałam, że od jakiegoś czasu starają się z mężem o dziecko, jednak bez rezultatu. Pewnego dnia usłyszałam w głowie: Zadzwoń do niej i powiedz jej, by nie bała się o przyszłość , gdyż strach źle wpływa na Duszę jej przyszłego dziecka, która jest już w procesie inkarnacji. Długo biłam się z myślami, czy do niej zadzwonić z taką informacją, ponieważ nie chciałam rozbudzać płonnych nadziei, jednak zaufałam Duszy. Dwa miesiące później zaszła w ciążę.

  1. Dusza istnieje w czystej miłości, wszelkie obrazy na los to zabijanie tej miłości, jeśli przenikają do wewnątrz to powracają jako choroby. Człowiek oddala się od miłości, gdy na pierwszym miejscu stawia Ja (Ego). 

Świadomość tego pozwala człowiekowi  zbudować informacje o naturze choroby. Myślę, ze oprócz tradycyjnej medycyny, czy ziołolecznictwa,  leczenie powinno być wspierane na poziomie emocjonalnym. Walka z objawami choroby to zadanie dla medycyny, jednak przyczyny zazwyczaj sięgają do poziomu Duszy. Są wynikiem stłumień emocjonalnych i błędnych programów podświadomości, które zniekształcają nasze pole informacyjno- energetyczne, a te zniekształcenia po pewnym czasie manifestują się w ciele fizycznym. Rozmowa z Duszą pozwala na szybkie zdiagnozowanie źródła choroby, czy przeciwności losu, a to, czy znajdziemy chęć i siły na zmianę, to już inna kwestia.

  1. Dusza posiada własną rodzinę, którą można spotkać na Ziemi, są to Bratnie i Bliźniacze Dusze.

Na swojej drodze wciąż spotykamy nowych ludzi. Jednych lubimy, innych nie, są jednak tacy, przy których czujemy się „inaczej”, jakbyśmy znali ich na wylot, mimo, że spotykamy ich pierwszy raz.  Z Bratnimi Duszami najczęściej zawieramy małżeństwa, mogą też być to nasze dzieci, rodzina.  Czasem jest tak, że jedna Dusza wciela się w różne osoby w tym samym czasie (najczęściej, choć nie jest to reguła, w kobietę i mężczyznę), mówi się wtedy o Duszy Bliźniaczej. To dlatego niektórzy, mimo szczęśliwych związków odczuwają nieokreśloną tęsknotę. Dzięki rozmowie z Duszą można łatwiej rozpoznać kto jest Bratnią Duszą, a kto nie.

  1. Dusza podejmuje się zadań, by poznać wartości, oczyszcza się poprzez próby, cierpienia, pokusy. Jeśli los przez cały czas rzuca kłody pod nogi, warto zapytać Duszy, jaką lekcję masz do przerobienia, jakich wartości masz się nauczyć.

Ta wiedza przydaje się, zwłaszcza, gdy „prześladuje”  nas zły los. Gdy wciąż zadajemy pytanie: Dlaczego ja?, Dlaczego mnie to spotkało?, Inni mają tak łatwo, a ja mam wciąż pod górkę!  Tak, ale każdy ma inną lekcję. Natomiast jedno jest pewne, w życiu przypadki nie istnieją, jeśli szukasz zrozumienia swojego losu, zapytaj Duszy.

  1. Dusza szanuje ziemskie Prawo Wolnej Woli, to Ty podejmujesz ostateczną decyzję.

Na Ziemi to Twój mózg ma kontrolę,Twoja  Dusza może mu doradzać, ale działanie podejmujesz Ty, i to Ty zbierasz konsekwencje swoich wyborów. Słuchając Duszy nie tracisz kontroli, a jedynie zyskujesz najbardziej oddanego i kochającego doradcę.

Obecnie wielu „wybrańców” żeruje na naszej nadziei i strachu. Oczywiście podkreślam różnicę między skorzystaniem ze szkolenia lub rady osoby doświadczonej, nauczyciela, a stałego wiązania się z jakimś „guru”, drugie wydaje mi się dość ryzykownym zachowaniem. Z Duszą może rozmawiać każdy, nie potrzebujemy wstawiennictwa osób trzecich. To, że ja to robię, nie czyni mnie nikim wyjątkowym, ani lepszym. Wydaje mi się, ze główną przeszkodą jest niewystarczająca wiara i strach. Ale czego tak naprawdę można się bać?  Co od własnej Duszy, za wyjątkiem Prawdy, można usłyszeć? Ale czy to właśnie jej ludzie, tak naprawdę, chcą się dowiedzieć?

5 komentarzy

  1. 8 sierpnia 2017 at 3:58 pm

    Piękny tekst, Jak i cały blog. Warto kontaktować się że swoją nadświadomością, choć wymaga to głębokiego wyciszenia i prawdziwego relaksu. Ciągle uczę się rozmawiać że swoją duszą i odczytywać jej sygnały w moim życiu.

  2. 5 września 2017 at 7:56 pm

    Bardzo dobry art. <3

    • Agata
      Odpowiedz
      5 września 2017 at 8:23 pm

      Dziękuję ❤️

  3. Dorota
    Odpowiedz
    8 marca 2018 at 12:12 pm

    Dziękuję za ten wpis. Uświadomił mi, że właściwie „od zawsze” kontaktowałam się z Duszą (a właściwie Ona ze mną), tylko nie wiedziałam, że to właśnie to. No i nie zdawałam sobie sprawy, że sama mogę inicjować ten kontakt.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję :-).

  4. agi
    Odpowiedz
    11 kwietnia 2018 at 1:24 pm

    bo ludzie boja sie prawdy:(nie chca jej slyszec I wola oszukiwac samych siebie przy okazji wyszydzajac taka wiare

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *