Lot na TJehoobę: Ciało Astralne i Aura z perspektywy jej mieszkańców

Nie ufamy nikomu i niczemu.

Wątpimy we wszystko.

 

Za wyjątkiem jednego:

naszej własnej ignorancji.

 

Każda z cywilizacji ma do wyboru dwie drogi rozwoju, może ewoluować w stronę odkryć i wynalazków w polu materii, coraz szybszych komputerów, sztucznej inteligencji, ale może też rozwijać się duchowo, odkrywać potęgę myśli, żyć w harmonii i współistnieniu z naturalnym środowiskiem i planetą, na której zamieszkuje. Każda cywilizacja ma wybór. Do czego prowadzi pierwsza z dróg? Ciekawe spostrzeżenia w tym zakresie są zawarte w najnowszej powieści Dana Browna Początek, o której będę jeszcze pisać w innym czasie. A jak będzie wyglądało życie na Ziemi za milion lat, gdy postawimy na siłę własnego ducha i naturę? Cóż, o tym mógłby wiele opowiedzieć Michael Desmarquet , hodowca warzyw z Francji australijskiego pochodzenia, który, jak sam twierdzi, odbył międzygwiezdną podróż na planetę TJehooba, gdzie mieszkają ludzie w najwyższym możliwym dla nas stadium ewolucji. Sprawozdanie z tamtych wydarzeń spisał w książce, która w Polsce ukazała się pod tytułem Misja. Książka została opublikowana po raz pierwszy po angielsku  w 1993 roku, wielokrotnie wznawiana oraz przetłumaczona na różne języki.  Jej ambasadorem w Polsce jest dr Tomasz Chałko, który w wieku 27 lat obronił Doktorat Nauk Technicznych w dziedzinie holografii laserowej, a następnie przez trzy lata pracował jako adiunkt w Politechnice Łódzkiej. W 1982 roku zorganizował laboratorium holograficzne na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, gdzie został wykładowcą. Zastanawiacie się pewnie dlaczego szanowany naukowiec propaguje dzieło osoby, której opowieści zasługują na miano czystego szaleństwa? Ha. Zadałam sobie to samo pytanie, jakimś trafem książka stała się ważną pozycją w biblioteczce wielu ludzi, postanowiłam sprawdzić dlaczego. Sam dr Tomasz Chałko wypowiada się o niej w następujący sposób:

Książka ta jest lekcją Wolnej Woli, godności Człowieka, lekcją o naszej Nieśmiertelnej Świadomości, lekcją miłości i odpowiedzialności, lekcją szacunku i respektu dla Natury i jej Prawa – Uniwersalnego Prawa Wszechświata. Prawa, które obowiązuje nie tylko w materialnej rzeczywistości, ale także w dziedzinie Świadomości, inteligencji i wymiany informacji we Wszechświecie. Prawa Stwórcy Wszechświata.

I tak pochłaniając kolejne strony jak Pchła Szachrajka krem z rurek, dałam się uwieść historii o początkach ludzkości, tajemniczych cywilizacjach  zamieszkujących Atlantydę, kontynent Mu,  starożytny Egipt. Przytaknęłam głową nad przemyśleniami na temat  teraźniejszości, zagrożeń wynikających ze współczesnej cywilizacji ( na przykład druzgocącego nasze ciała hałasu czy skażenia środowiska naturalnego). Z ciekawością zagłębiłam się w opowieść o ludzkiej cywilizacji z odległej planety, o tym, w jaki sposób mieszkają, podróżują, co jedzą, jak wygląda u nich życie w społeczeństwie.  A wszystko opowiedziane z niezwykłą dokładnością, zachowaniem logiki i  precyzją , która zasługuje na uwagę. Zadziwiający jest fakt, że prosty rolnik z Francji pisał ponad 20 lat temu o zagadnieniach, nad którymi głowią się współcześni naukowcy, między innymi o tym, czym jest świat równoległy lub napęd anty-grawitacyjny. Ziemia nazywana jest przez mieszkańców TJehooby „Planetą Smutku”, ma zapewnić specyficzne warunki do nauki, dlatego życie na niej jest trudne.

 Istnieje dziewięć kategorii planet, planetę Ziemia można porównać do przedszkola, w którym kładzie się nacisk na naukę podstawowych wartości społecznych. Planeta drugiej kategorii będzie zatem odpowiadać szkole podstawowej, gdzie kształci się więcej wartości – w obydwu szkołach konieczna jest opieka dorosłych. Trzecia kategoria obejmowałaby szkołę średnią, gdzie podwaliny wartości umożliwiają dalszą eksplorację. Dalej idziesz na uniwersytet, gdzie jesteś traktowany jak dorosły, ponieważ zyskałeś nie tylko pewną ilość wiedzy, ale zaczynasz przyjmować na siebie odpowiedzialność  obywatelską.

Na planetach wyższych kategorii Natura sama przychodzi z pomocą, ciała fizyczne i astralne są bardziej rozwinięte, a ludzie znacznie wyżsi. I choć życie na TJehoobie wydawałoby się dla nas rajem, to nic w porównaniu z tym, gdy stajemy się czystym duchem . Bowiem mieszkańcy planety dziewiątej kategorii mają wybór, czy żyć na planecie, czy zjednoczyć się z Wielkim Duchem w eterze. Nie jest możliwe, abym streściła Wam w tym krótkim wpisie całą książkę. Postanowiłam skupić się na przedstawionych w niej wiadomościach z zakresu wiedzy na temat Ciała Astralnego i Aury.

Ciało Astralne

To cząstka nieskończonego Ducha, Stwórcy w naszym ciele. Stanowi jedną dziewiątą istoty człowieka i tak samo jest jedną dziewiątą jego Duszy (Wyższej Jaźni). Ciało Astralne zamieszkuje w każdym ciele fizycznym (które jest tylko tymczasowym pojazdem), przywołując i zapisując wszystko to, co zrozumiało podczas przebiegu swoich różnych żyć. Przekazuje ono Wyższej Jaźni ( Duszy) wszystkie wrażenia, których doświadcza podczas życia w ciele fizycznym. Podobnie jak Wyższa Jaźń podlega ono procesowi ewolucji, który może potrwać od 500 do 15000 ziemskich lat. Informacje z Ciała Astralnego do Wyższej Jaźni przekazywane są za pomocą kanału mózgowego oraz w marzeniach sennych. Kanał mózgowy działa jak stacja nadawcza i odbiorcza, przewodzi specjalne drgania. Podczas snu Wyższa Jaźń może przywołać do siebie Ciało Astralne. Może mu wtedy przekazywać instrukcje, pomysły lub po prostu je regenerować.

Aura

Jest to pole nieustannie drgającej energii, kolorowa poświata , która otacza każdego człowieka. Zmienia kolor lub intensywność w zależności, o czym myślimy lub mówimy. Na szczycie każdej głowy znajduje się bukiet kolorów, prawie wszystkich jakie znamy. Wokół głowy jest także złota aureola, ale jest ona naprawdę widoczna tylko u najbardziej duchowo rozwiniętych ludzi. Aureola przypomina złocistą mgłę wokół głowy, podobną do tej, która otacza Chrystusa i świętych z obrazów, ponieważ w tamtych czasach, gdy zostały namalowane część artystów naprawdę je widziała. Aura zawiera wszystkie kolory, niektóre świecą mniej niż inne, niektóre są przyblakłe. Na przykład u ludzi o słabym zdrowiu, albo u ludzi mających złe zamiary. Niezwykle istotną umiejętnością jest nie tyle jej zobaczenie, co umiejętność czytania znaczenia jej kolorów. Kolory mają bowiem o wiele większe znaczenie, niż nam się wydaje. Drgania które emanują od kolorów mogą polepszyć zdrowie, wpływać na prawidłowy stan umysłu, działać na nas nawet podczas snu. Kolory wpływają na zachowanie człowieka. By czytać Aurę trzeba uwzględnić kolory w kluczowych jej punktach, dzięki temu będziemy posiadali zdolność idealnego doboru stroju, czy kolorów ścian i wystroju wnętrza w domu. Gdy ludzie zaczną czytać Aury kłamstwo przestanie mieć rację bytu, gdyż wszystkie uczucia i zamiary  będą widoczne dla ogółu, wyobrażacie sobie wtedy świat polityki? Już nie mogę się doczekać. Dlatego mieszkańcy TJehooby podkreślają, iż priorytetem dla Ziemian powinno stać się wynalezienie przyrządu do widzenia i badania Aury.

Dr Chałko przyznał, że zazwyczaj nie sięga po raz drugi to tej samej książki, wyjątkiem jest Misja, którą trzyma przy łóżku. Często do niej wraca, za każdym razem odkrywając nową głębię między wersami. To samo poleca jej odbiorcom, gdyż kilkukrotne przeczytanie książki może, według niego,  zmienić życie. U mnie odegrała dużą rolę w poszerzaniu preskryptywny oraz ukazała ciekawą wiedzę na temat początków ludzkości oraz istnienia starożytnych, niezwykle rozwiniętych społeczeństw.  Można ją czytać jak wspomnienia międzyplanetarnej podróży, ale też jako powieść fantastyczno naukową, co nie zmienia faktu, że jest to interesująca pozycja, do której zapewne wrócę.

Książkę można kupić (choć mnie się nie udało),  krąży też w internecie. Jest też możliwość (nie testowałam jej osobiście) pobrania jej ze strony:

http://www.thiaoouba.com/micpol.htm

2 komentarze

  1. Fryderyk
    Odpowiedz
    1 marca 2018 at 6:31 pm

    Bujdy na resorach, też mogę sobie wymyślić że byłem na jakiejś planecie. Gdyby faktycznie był tam gdzie ściemnia że był to pochwalił by się nowymi technologiami. Ściema i tyle.

    • Agata
      Odpowiedz
      1 marca 2018 at 6:39 pm

      W każdym razie bardzo zgrabnie napisana 🙂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *