Siała baba mak czyli jak rozgryźć rozwój duchowy

W czym rozwijanie się duchowo jest podobne do siania maku? Od 24 kwietnia 1997 r. mak w Polsce można siać wyłącznie na wyznaczonych rejonach i na podstawie zezwolenia. Za nieprzestrzeganie tych zasad grozi nam nawet do trzech lat więzienia, za opowieści o własnym oświeceniu możemy pożegnać towarzystwo znajomych na znacznie dłużej, stając się jednocześnie lokalnym dziwakiem. Zgodnie z obiegową opinią rozwojem duchowym zajmują się księża, zakonnicy, katechetki ewentualnie nawiedzeni jogini, wegetarianie, sekciarze – pani Marysia z mięsnego i pan Zdzisław hydraulik raczej nie.

A gdyby pan Zdzisław pewnego dnia cisnął klucz francuski w kąt, podciągnął spodnie i postanowił, że dłużej tak nie może. Dookoła zwieszeni ludzie o ponurych twarzach, każdy coś „musi” i to jego „musi” jest oczywiście tym najważniejszym „musi” na świecie, które stanowi zarazem przepustkę i usprawiedliwienie dla kłamstwa, poniżania i rozpychania się łokciami. Zdzisław „musi” bo żona, „musi” bo kredyt, „musi” bo inni już zacierają ręce, by go zastąpić, „musi”, bo inni też muszą. „Musi” niczym brat bliźniak trzyma Zdzisława za rękę i jak małe dzieci spacerują przez życie. Nagle droga zaczyna gwałtownie spadać, a spacerek z czasem zmienia się w morderczy galop. „Musi” niczym przyspawane, mocno trzyma Zdzisława za rękę zmuszając do nadludzkiego wysiłku. Wysiłku do granic możliwości, szalonego pędu, który mogło zatrzymać jedynie drzewo pojawiające się nie wiadomo skąd przed maską jego dziesięcioletniej Skody. W drodze na salę operacyjną, kiedy świadomość Zdzisława płynie slalomem między rzędem sufitowych jarzeniówek, Zdzisław odkrywa odwieczną prawdę – przecież on NIE MUSI. I wtedy dla pana Zdzisława rozpoczął się rozwój duchowy.

Dla każdego droga rozwoju duchowego wygląda inaczej, każde wybudzenie z „gonitwy lemingów” jest inne, bo każdy z nas jest odrębną, oryginalną Boską iskrą. Jednak istota rozwoju duchowego jest podobna dla większości ludzi. Zaczyna się od „wybudzenia” i nie musi być to dosłowne wybudzenie jak u naszego Zdzisia, najczęściej jest to stopniowy proces, podczas którego z dnia na dzień zaczynamy zwracać coraz większą uwagę na otaczającą rzeczywistość: przyrodę, ludzi, zjawiska atmosferyczne. Zaczynamy zastanawiać się nad ich wartością, sensem nad ich wzajemnymi zależnościami i nagle….. bach dostrzegamy te zależności, znaki, drogowskazy.

Naturalną tego konsekwencją jest zwrócenie uwagi na samego siebie, zadanie pytania: „Jaka w tym wszystkim jest moja rola? Czy ktoś taki jak ja może być ważny dla Świata?” W tym momencie wyprzedzę troszkę czas i odpowiem, otóż każdy z nas jest niezmiernie ważny nie tylko dla Świata, jest ważny dla całego niezmierzonego Wszechświata i proszę, nie łykajcie niczym zimnej coli bajki o ważnych i ważniejszych, ale to temat na inny wpis. Kiedy pojmiemy program podstawowy rozwoju duchowego: kim jest człowiek, jakie ma zadanie, czym jest współistnienie, zaczyna się zabawa na Ziemi. Zaczynamy kreować rzeczywistość.

Finał? Może być tylko jeden. Rozwój duchowy prowadzi do szczęścia, zdrowia i obfitości. Więc siejmy mak w naszych umysłach i wypatrujmy uśmiechów, bo tak wszystko się zaczyna……

2 komentarze

  1. Avatar
    13 grudnia 2016 at 2:24 pm

    Inaugurujący wpis, dający do myślenia wszystkim którzy gonią za czymś co się nazywa według nich „muszę”. Tę pogoń stworzył system inaczej zwanym też Matrixem.. Pamiętam przykład znajomej Pani psycholog która bardzo poświęcała się swojej pracy, przedkładając pracą życie prywatne w znacznym stopniu. Po wielu latach pochłaniającej ją pracy zmarła na raka głowy. Coś co mnie uderzyło to komentarz męża Pani psycholog do Mojej mamy, która dzwoniła z kondolencjami. Powiedział: Wie Pani co, goli na ten świat przychodzimy i goli odchodzimy, po co było tak zaharowywać się całymi dniami?? Sprawę zostawiam każdemu z was do przemyślenia.

    Autorce Bloga życzę dużej inspiracji w prowadzeniu bloga by inspirowała innych a tamci kolejnych po to by świadomość rosła wśród nas. Powodzenia!!;)

  2. Avatar
    MonikMonika
    Odpowiedz
    15 grudnia 2016 at 8:14 am

    Proszę jeszcze 😍

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *